MODLITWA I POST O JEROZOLIMĘ - Stowarzyszenie Służba Szalom Oświęcim

Idź do spisu treści

Menu główne:

MODLITWA I POST O JEROZOLIMĘ

Artykuły
 

Derek Prince


Ponad 10 lat temu, przywódcy wstawienniczych grup modlitewnych z 6 kontynentów poczuli potrzebę, by wezwać do 40-dniowego postu i modlitwy o Jerozolimę. Po kilku innych takich 40-dniowych postach i modlitwach o różne grupy w potrzebie, zrozumieli, że najważniejszym punktem na Bożej liście jest właśnie Jeruzalem. Osobiście wierzę, że oddawanie się szczerej modlitwie i postowi o Jerozolimę jest wciąż bardzo ważne.

Pełne mocy spotkanie z Chrystusem, którego doświadczyłem w 1941 roku w wojskowej, koszarowej izbie w Anglii,  radykalnie i trwale zmieniło moje życie. Bóg natychmiast zaczął uczyć mnie pewnych niezwykłych rzeczy - jedną z nich była potrzeba i znaczenie postu.

W 1973 roku wydałem książkę
Shaping History Through Prayer and Fasting  („Kształtowanie historii przez post i modlitwę”), w której podaję przykłady zarówno  z życia osobistego, jak i z historii (głównie Stanów Zjednoczonych), aby pokazać, w jaki sposób, w decydującym czasie post połączony z modlitwą przyczynił się do radykalnych zmian i sprowokował Bożą ingerencję w bieg historii.

Znaczenie Jerozolimy

Z czym to się wiąże? Jerozolima stanowi centrum Bożych celów na ziemi. Na początku XX wieku Jerozolima była małą, nieznaczącą wioską w prowincji Imperium Osmańskiego i nie miała żadnego znaczenia politycznego. Jeśli wtedy powiedziałoby się ludziom, że za sto lat Jerozolima stanie się ośrodkiem światowego zainteresowania i konfliktu, nie uwierzyliby.

Dlaczego więc Jerozolima wzbudza tyle zainteresowania i sporów? Nie ma wystarczająco normalnej czy politycznej odpowiedzi na całe to poruszenie wokół tak małego miasta zamieszkiwanego przez mniej niż milion ludności i znajdującego się w niewielkim państwie. Według światowych standardów, jest ono jak kropla w oceanie. Pomimo tego, w każdej gazecie, jaką się otworzy jest jakaś wzmianka o Izraelu. Wiąże się to przede wszystkim ze sprawami najwyższej wagi i natury duchowej. Dotyczą one powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa, aby ustanowić Jego królestwo na ziemi. Za całym tym poruszeniem stoi wrogość i opór szatana.

Pismo Święte jasno mówi, że Jezus nie powróci na ziemię dopóki Żydzi nie powrócą do Jerozolimy i Izraela.

Szatan, wróg numer jeden Boga, Jego ludu i Jego celów, nienawidzi i obawia się myśli o powtórnym przyjściu Jezusa bardziej niż czegokolwiek innego. Stara się on sprzeciwić całą swoją mocą powtórnemu przyjściu Pana Jezusa Chrystusa. Kiedy Jezus powróci, będzie to oznaczało koniec panowania szatana jako władcy tego świata. Zostanie on zamknięty w otchłani, w ponurym więzieniu na tysiąc lat, uwolniony na krótko, a następnie strącony do jeziora ognistego na wieki.

Zanim Jezus powróci, Żydzi muszą powrócić do Jerozolimy. Jerozolima musi stać się ich miastem, a ich serca muszą być przygotowane na rozpoznanie i przyjęcie Mesjasza, którego odrzucili (zobacz Ew. Mat. 23:37-39, Zach. 12:10-12).

Jezus powróci na miejsce, które zostanie dla niego przygotowane. To miejsce to Jerozolima, gdzie Żydzi są ponownie zbierani i skąd rozpraszają się po całym kraju. To do tego miejsca Jezus powróci.

Opór względem powtórnego przyjścia Pana

Jak wierzę, cel numer jeden szatana to niedopuszczenie do powtórnego przyjścia Jezusa lub opóźnienie Jego przyjścia. Jest on dość sprytny i wystarczająco zaznajomiony z Pismem Świętym, żeby zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli uda mu się udaremnić powrót Żydów do ich ziemi i ustanowienie Jerozolimy ich stolicą, wtedy Jezus nie powróci.

To prowadzi do raczej zaskakującego, ale, jak wierzę, również prawdziwego i biblijnego wniosku: opór względem powrotu Żydów do Jerozolimy i Izraela jest tak naprawdę oporem względem powrotu Pana Jezusa Chrystusa. Siły, które sprzymierzyły się przeciwko przywróceniu Izraela, stanowią tak naprawdę opór względem powrotu samego Pana Jezusa.

Rzuca to bardzo wiele światła na całą tą kontrowersyjną sytuację. Nie jest to tylko kwestia polityki. To kwestia najwyższej, duchowej wagi. Każdy jeden z nas powinien się troszczyć o swój własny kraj. W pewnym sensie, każdy naród powinien przywiązywać szczególną wagę do swojego stosunku względem najważniejszego z Bożych planów.

Nasz dług względem narodu żydowskiego

Chcę wskazać  na kilka podstawowych, prostych prawd. Wszyscy chrześcijanie
bez względu na rasę, pochodzenie czy narodowość - mają nieobliczalny dług względem narodu żydowskiego - duchowy dług. Każde duchowe błogosławieństwo, jakie kiedykolwiek otrzymaliśmy zawdzięczamy jednemu narodowi narodowi żydowskiemu.

Pozwólcie, że zilustruję  to krótko. Jeśli nie byłoby Żydów, to nie byłoby również patriarchów, proroków, apostołów, Biblii i zbawienia. Ile każdy z nas by posiadał bez tych pięciu rzeczy? Nic dziwnego, że Jezus powiedział w Ew. Jana 4:22: „zbawienie pochodzi od Żydów”. Każda osoba, która została zbawiona przez wiarę w Jezusa, całe swoje duchowe dziedzictwo zawdzięcza narodowi żydowskiemu.

Prawdziwą tragedią jest jednak to, że zamiast uznać ten dług względem narodu żydowskiego, mnóstwo zdeklarowanych chrześcijan od stuleci powiększało ten dług o 16 albo i więcej wieków zaciekłego antysemityzmu. Większość działań antysemickich w Europie (która głównie była dotknięta tym problemem, ale także i Rosja) było dokonywanych w imię Chrystusa przez zdeklarowanych chrześcijan, często pod dowództwem księży i ludzi noszących krucyfiksy.

Jeśli odkryjesz, że  Żydzi raczej niechętnie uznają prawdy głoszone przez Jezusa albo, że niechętnie słuchają prawd zawartych w ewangelii, musisz pamiętać o jednym. Mają oni za sobą 16 albo i więcej wieków brutalnych i nieuzasadnionych prześladowań, dokonanych w imię Chrystusa przez zdeklarowanych chrześcijan.

Co możemy zrobić?

Możemy spytać: jak możemy to zmienić? Odpowiedź brzmi: nie możemy. Nie możemy nic zrobić, aby odkupić wszystkie zbrodnie, które były dokonywane w imię Chrystusa przeciwko narodowi żydowskiemu przez te wszystkie wieki.

Nie możemy nic zmienić. Ale powinniśmy pokutować. Jeśli pokutujemy, mamy też, jak nauczał  Jan Chrzciciel, przynosić „owoce godne pokuty” (Mat. 3:8, BG).

Innymi słowy: „Zrób coś praktycznego, aby pokazać, że naprawdę pokutowałeś”. Jedną z rzeczy, którą możemy zrobić, a która jest praktyczna i bardzo przemawiająca, to wzięcie odpowiedzialności za wstawiennictwo za Izrael, Jerozolimę i naród żydowski.

Izajasz w swojej księdze bardzo pięknie przedstawił obraz wstawiania się za Jerozolimę. Pan mówi tam: „Na murach twoich, o Jeruzalem! postawię stróżów, którzy przez cały dzień całą noc nigdy nie umilkną; którzy wspominacie Pana, nie milczcie; a nie dawajcie mu odpocznienia, dokąd nie utwierdzi, i dokąd nie sposobi, aby Jeruzalem było sławne na ziemi” (Iz. 62:6-7, BG).

Inne tłumaczenie mówi: „ …sami nie miejcie wytchnienia i Jemu nie dajcie spokoju, dopóki nie odnowi i nie uczyni Jeruzalem przedmiotem chwalby na ziemi” (Iz. 62:7, BT). To jest słowo wypowiadane do nas, wierzących w Jezusa w czasie, kiedy Bóg zamierza przywrócić świetność Jerozolimie. Na murach Jerozolimy powinni stać (w duchowym sensie) strażnicy, rozbrzmiewający na całym świecie, w każdym narodzie, w którym są chrześcijanie. Powinni być wstawiennikami, którzy zajmą swoje miejsca na murach Jerozolimy.

Bycie na straży w wojsku to bardzo duża odpowiedzialność. Zaśnięcie podczas straży to obraza sądu wojskowego. I, jak wierzę, Bóg chce, abyśmy z taką powagą podchodzili do zobowiązania do wstawiania się za Jerozolimę. Pomimo, że w fizycznym sensie nie będziemy się znajdować na murach Jerozolimy, to pod względem duchowym, jest to to miejsce, na które Bóg posyła wystawienników z wszystkich narodów na świecie.

W przytoczonym fragmencie z Izajasza pojawia się ciekawe polecenie. Bóg mówi: „Którzy wspominacie Pana, nie milczcie.” Hebrajskie słowo mazakira oznacza kogoś, kto przypomina komuś o czymś. We współczesnym języku hebrajskim znaczy „sekretarka”. Jednym z zadań sekretarki jest przypominanie szefowi o spotkaniach i rzeczach, które ma do zrobienia. Naszym zadaniem jest bycie takimi Bożymi sekretarzami przypominającymi Mu: „Panie, pamiętaj, co obiecałeś Abrahamowi, Izaakowi i Izraelowi. Pamiętasz co Jezus powiedział o Jerozolimie? Pamiętaj, pamiętaj, pamiętaj”. Innymi słowy, jakby utrzymujemy Boga przy Jego zobowiązaniu co do Jerozolimy.

Jest to najsilniejsza forma wstawiennictwa, jaką możemy praktykować. Mówi ona: „Boże, Ty powiedziałeś. Trzymamy Cię za Twoje słowo. Nie będziemy milczeć. Nie przestaniemy się modlić dopóki nie zrobisz tego, co obiecałeś”. Bóg szuka takiego rodzaju wstawiennictwa na świecie.

Punkty do modlitwy

Oto siedem punktów, które powinniśmy przynieść przed Pana:

1.    aby Bóg usunął zasłonę z serc Żydów, którą w swojej suwerenności tam umieścił, a która odnosi się do Jezusa jako Mesjasza.

2.    aby Jerozolima pozostała niepodzielną, izraelską stolicą.

3.    aby to państwo zostało uwolnione od różnych duchów religijnych (żydowskich, chrześcijańskich i innych), które w nim panują, ponieważ mają one niesamowitą moc.

4.    aby nastał pokój pomiędzy ortodoksyjnymi a świeckimi Żydami, ponieważ pod tym względem w Izraelu jest poważny kryzys.

5.    aby nastał pokój pomiędzy wierzącymi, ponieważ nie ma go obecnie.

6.    aby ciało Mesjasza stało się modlącym, dojrzałym ciałem.

7.    o chrześcijańskich liderów. Prośmy Boga, aby ponadnaturalnie poruszył chrześcijańskich liderów na całym świecie, żeby mogli zrozumieć niezwykłe znaczenie Jerozolimy w Bożych celach co do czasów ostatecznych.

To od ciebie zależy, w jaki sposób uczynisz te punkty częścią swojego życia modlitewnego.

Jak Bóg osądzi narody

Chciałbym wskazać  na jeszcze jeden bardzo ważny fakt. Może was zaszokować, ale wskażę na niego na podstawie Pisma Świętego. Bóg osądzi narody na podstawie tego, w jaki sposób traktowały Żydów. On nie osądzi narodów na postawie wielu skomplikowanych kwestii
tylko na podstawie tej jednej rzeczy. Jest to zadziwiający fakt. Pozwólcie, że pokażę, co na ten temat mówi Księga Joela 4:1-2, BG. Pan mówi tutaj w pierwszej osobie:

„Bo oto w one dni i w on czas, gdy nawrócę pojmany lud Judzki i Jeruzalemski (jest to czas powrotu Żydów do ich ziemi), zgromadzę też wszystkie narody, i sprowadzę je na dolinę Jozafat, i będę się tam z nimi sądził o lud swój, i o dziedzictwo swoje Izraelskie, które rozproszyli między pogan, i ziemie moję rozdzielili.”






 Widzimy tu dwie kwestie, na podstawie których Bóg osądzi pogańskie narody:

1.    w jaki sposób traktowały Żydów.

2.  co uczyniły dla Bożej ziemi i co zrobiły z wiecznym przymierzem danym Abrahamowi, Izaakowi i Izraelowi na zawsze.

Pod koniec I wojny światowej Liga Narodów przydzieliła Wielkiej Brytanii mandat na zarządzanie tym terytorium. Jednym z wyznaczonych celów tego mandatu było ustanowienie żydowskiego, narodowego domu na tej ziemi. W 1922, Winston Churchill, jednym pociągnięciem brytyjskiego pióra, stworzył arabskie państwo znane jako Transjordania (obecna Jordania) na wschodnim brzegu Jordanu, zajmujące 75% całkowitego dziedzictwa obiecanego Izraelowi. I w taki oto sposób to 75% zostało odcięte.

Później, po II wojnie światowej Stany Zjednoczone ustaliły, że podzielą pozostałe terytorium pomiędzy Żydów i Arabów, pozostawiając Żydom około 12% całkowitego terytorium obiecanego im przez Boga. Musimy przyznać, że narody podzieliły Bożą ziemię, a przecież On zadeklarował, że osądzi je na tej podstawie.

Będzie je sądził  na podstawie czasu jaki miały, aby w odpowiedni sposób traktować Żydów i, jak powtarzam od dłuższego czasu, także na podstawie przyczynienia się do uciążliwych wieków antysemityzmu
to także Bóg weźmie pod uwagę. Bóg nie mówi o tym tylko w Starym Testamencie, ale także i w Nowym Testamencie (Ew. Mat. 25:31-46). W podobieństwie o owcach i kozłach (tak naprawdę to nie jest podobieństwo, ale proroctwo), Jezus oznajmia, w jaki sposób Bóg będzie sądził narody. Bóg podzieli je na dwie kategorie owce i kozły. Będzie tylko jedno kryterium sądzenia w jaki sposób narody traktowały braci Jezusa, naród żydowski.

Narody składające się z owiec, które traktowały Żydów z dobrocią  i współczuciem, odziedziczą ziemskie królestwo, które przyjdzie ustanowić Jezus. Ale o narodach składających się z kozłów, które były bezlitosne, niesprawiedliwe i prześladowały naród żydowski, Bóg wypowiada jedno z najstraszliwszych zdań, jakie kiedykolwiek padło z Jego ust:

„Idźcie ode mnie, przeklęci! w ogień wieczny, który zgotowany jest dyjabłu i Aniołom jego.” (Ew. Mat. 25:41, BG).

Zauważcie, że ogień  wieczny nie był nigdy przeznaczony dla ludzkości. Jednakże ludzie, którzy nie spełnią Bożych warunków skończą tam razem z diabłem i jego aniołami. Ten punkt podziału, linia oddzielająca, jest bardzo prosta. Czy narody prześladowały, gnębiły i gardziły Żydami, czy może okazały im litość i współczucie w czasie potrzeby? To bardzo poważna kwestia. To ona decyduje o losie narodów.

Czas na wstawiennictwo

Jest jeszcze inny fragment w Izajaszu
jeden z tych niezwykłych fragmentów, który możesz czytać, a nie dostrzegać, o czym tak naprawdę mówi. W Księdze Izajasza 60:12, Pan przemawia do Syjonu (a więc, do narodu żydowskiego w ich ziemi) tak:

„Bo naród i królestwo, które tobie nie będą służyć, zginą, i takie narody będą doszczętnie wytępione”.

Jak wiecie, jestem Brytyjczykiem z pochodzenia i służyłem z siłami brytyjskimi w Izraelu aż do czasu, gdy zostałem zwolniony z wojska w 1949. W tym czasie Imperium Brytyjskie obejmowało tak duże terytorium jak żadne wcześniejsze imperium i przeszło zwycięsko przez dwie wojny światowe. Pomimo tego, pomiędzy rokiem 1948 a kilkoma następnymi latami, Imperium Brytyjskie zupełnie się rozpadło i aż do dzisiaj Wielka Brytania nie jest żadnym większym mocarstwem światowym.

Wielka Brytania nigdy nie odniosła klęski w wojnie. Jest tylko jedno wytłumaczenie tego dramatycznego upadku w historii Wielkiej Brytanii. W latach 1947 i 1948, kiedy rozstrzygały się losy terytorium Izraela i państwa Izrael (byłem tego naocznym świadkiem, nie teoretyzuję), Wielka Brytania zrobiła wszystko, za wyjątkiem otwartej wojny, aby udaremnić i zapobiec narodzeniu się państwa Izrael. I od tego momentu rozpoczął się błyskawiczny upadek Imperium Brytyjskiego.

Dzisiaj jestem obywatelem Stanów Zjednoczonych i chcę powiedzieć moim rodakom - Amerykanom, że widzę rząd Stanów Zjednoczonych stosujący tą samą politykę, co Wielka Brytania w latach 1947 i 1948, która nie jest otwartą wojną, ale sprytną polityczną manipulacją, mającą na celu udaremnienie Bożych zamiarów. Stany Zjednoczone mogą być najbogatszym i najpotężniejszym narodem, ale to nie ma tu nic do rzeczy. Każdy naród, który nie służy Bożym celom, jak mówi Bóg, zginie.

Teraz jest nie tylko czas wstawiania się za Jerozolimą. Dla nas wszystkich, którzy mamy pogańskie pochodzenie, bez względu na narodowość, powinien być to także czas wstawiania się za nasze własne narody i rządy, żeby nie było konfliktu pomiędzy nimi a wszechmogącym Bogiem i Jego zamiarami odnośnie historii.

Czy będziesz modlił się, aby Pan dotknął twojego serca przez moc swojego Ducha Świętego, abyś uchwycił się Go w żarliwym wstawiennictwie?





(Derek Prince (1915-2003), wykształcony w Eton i Cambridge, gdzie później był członkiem Stowarzyszenia Filozofii. Podczas służby w armii brytyjskiej podczas II wojny światowej, doświadczył spotkania z Jezusem Chrystusem, które zmieniło jego życie. Później poświęcił się nauczaniu i studiowaniu Biblii. Został uznany na całym świecie za czołowy autorytet w sprawach proroctw biblijnych. Jego codzienny program radiowy do dziś dotyka serc ludzi na całym świecie
www.derekprince.org)



                                                                        

                                                                       Tłumaczenie: Kesja Gaweł


 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego